@marcez: NIe wiem jak teraz – 10-15 lat temu bywałem w Łodzi regularnie, po 5-6 razy w roku. W samym centrum. Miasto jak miasto, ale korki to większe niż w Krakowie, który wcześniej był dla mnie zdecydowanym liderem w Polsce.

Ten potencjał był więc dla mnie niedostrzegalny.

Później byłem jeszcze kilka razy, ale zupełnie poza szczytem i na krótkiej trasie nowa Fabryczna – Kopcińskiego i z powrotem, więc to zupełnie niemiarodajne.