„- Jego rodzina żyła w PRL jak pączki w maśle, matka miała dyrektorskie stanowisko w Wojskowej Centrali Handlowej. Mieli dostęp do luksusowych wówczas towarów, takich jak telewizory i pralki. Jak się z nimi dobrze żyło, to można było dostać asygnatę uprawniającą do nabycia tych luksusów bez kolejki”