Jak w gimbazie. Nastała moda na publiczne darcie papierów.
Tylko gdyby przewodniczący rady tej gminy podarł przedłożony przez burmistrza projekt budżetu z kredytem, projekt podwyżki podatków i opłat lokalnych, projekt zwiększenia uposażenia burmistrza to wtedy byłby gość.
Tak samo sędzia z Olsztyna. (Wiem że to nie ten sąd), gdyby podarł wniosek o ukaranie dziadka za to że dziadek zeżarł cukierka za 40gr i jeszcze rzucił w policjanta idiotę tym ciężkim drewnianym młotkiem, to wtedy sędziemu należałby się szacun. A to co odwalił dzisiaj to czysta dziecinada i pajacowanie. Żeby nie było, wycieczki Juszczyszyna do kancelarii sejmu to też tylko cyrk dla gawiedzi. A w cyrku nie występują sędziowie tylko klauni.