Biedronki ogólnie to syf bo sami klienci to buractwo co ten syf robi. Sami klienci robią taki burdel bo tak są nauczeni. Nawet spodnie przymierzają w sklepie nie mówiąc o odkładaniu mrożonek do ubrań. A później kupujesz taką mrożonkę bo tępa dzida z obsługi i tak ja zaniesie do chłodni. Unikam jak ognia takich miejsc. I takich ludzi. Powinien tam być strażnik z kijem i j##$ć po rękach takich tępych klientów. Może by to pomogło.